ARTYKUŁY
Ciekawość przez dziurkę od klucza - czyli Sherlock Holmes w bamboszach
Dziś kilka słów o zdobywaniu informacji bez wychodzenia z domu.
Odpowiedzmy sobie na proste z pozoru pytanie – czemu chcemy wiedzieć? Co nami kieruje. Co daje nam ustalenie faktów. Czy wiedza warta jest ryzyka jaką nieść może odkrycie prawdy?
Niewątpliwie motorem części naszych zachować jest – ciekawość. Jak ją zdefiniujemy? Jak opiszemy wewnętrzną motywację dzięki, której chcemy poznać nieznane lub ukryte, zidentyfikować zagrożenie, potwierdzić lub wykluczyć przypuszczenia, zniwelować obawy?
Ciekawość to zarówno uczucie, stan, cecha jak i postawa życiowa. Charakteryzuje ją dążenie do poznawania nowych rzeczy, eksplorowania, przekraczania granic i zadawania pytań. To także głód wiedzy, pociąg do nieznanego, pęd do zgłębiania tajemnic.
Zaspokajanie ciekawości jest bardzo istotne dla naszego rozwoju – jako jednostek i gatunku. Dzięki ciekawości uczymy się, rozwijamy, zdobywamy wiedzę, poszerzamy horyzonty, ale też oswajamy nieznane, wychodzimy ze strefy komfortu i podnosimy nasze poczucie własnej wartości. Ciekawość uczy nas tolerancji i życzliwości wobec innych. Zaspokojenie ciekawości nie zawsze jednak da nam ukojenie. Przyczyny mogą być różne. Czasami ciekawość wynika z poczucia zagrożenia, z obaw lub przeczucia, że „coś jest nie tak”. Dostrzegamy zmianę perspektywy – bliskie osoby nie są z nami szczere, dzieci mówią nam mniej i niechętnie, partnerzy zamykają się w świecie swoich zainteresowań, z codziennego życia umyka uważność i czułość – wkrada się natomiast zobojętnienie i dystans.
Naturalną reakcją większości z nas będzie ratowanie „status quo” nawet kosztem własnej tożsamości. Robimy tak z przyzwyczajenia do tego co mamy i znamy, nawet jeśli daleko temu do naszych pierwotnych planów. Chcemy, by coś trwało – dla komfortu, spokoju, stabilizacji, dla zdrowia psychicznego, dla dzieci, w obawie przed porażką czy też społecznym lub środowiskowym ostracyzmem. W końcu również w obawie przed… zmianą. Każda zmiana bowiem, bez względu na okoliczności – oznacza stratę. Zmieniając – tracimy niekiedy miłość, złudzenia, niemożliwe do spełnienia oczekiwania.
Jeśli jednak w swoich osobistych rozważaniach dojdziemy do miejsca, z którego nie da się wrócić, a jedyna sensowna droga to ta przed nami – zaczniemy zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi.
Detektyw może skutecznie wspomóc ten proces m. in. dzięki umiejętnościom wyszukiwania informacji o genezie problemu. W sukurs przychodzi wtedy tzw. wywiad. Istnieją dwa rodzaje wywiadu – biały i czarny. Biały polega na zdobywaniu informacji o konkretnej osobie na podstawie ogólnodostępnych danych, do których może dotrzeć każdy. Czarny wykorzystuje nieetyczne i nielegalne sposoby, by pozyskać informacje na temat danych osób.
Do „białych” źródeł należą m. in.
- media:
gazety, czasopisma, radio i telewizja
- internet:
publikacje online, blogi, grupy dyskusyjne, media obywatelskie i serwisy społecznościowe Zaletą tego źródła jest fakt, że ze względu na jego aktualność i łatwość dostępu wyprzedza wiele innych.
- dane administracji publicznej:
raporty administracji publicznej, budżety, przesłuchania, książki telefoniczne, konferencje prasowe, strony internetowe i przemówienia. Mimo oficjalnego „urzędowego” pochodzenia to źródło jest publicznie dostępne i można z niego korzystać w sposób otwarty i swobodny.
- publikacje profesjonalne i akademickie:
informacje uzyskane z czasopism, konferencji, sympozjów, prac naukowych i rozpraw.
- dane handlowe:
oceny finansowe i przemysłowe, bazy danych przedsiębiorstw itp.
- szara literatura:
raporty techniczne, patenty, dokumenty robocze, dokumenty biznesowe, niepublikowane prace i biuletyny.
- wydawnictwa marketingowe:
biuletyny, informatory, reklamy
- inne:
życie publiczne, wystąpienia przedstawicieli państwa, sondy uliczne, sądowe ogłoszenia upadłości i postanowienia.
Korzystanie z wymienionych źródeł informacji może być bardzo czasochłonne. Czasami to dziesiątki godzin spędzonych na przeczesywaniu wytypowanej przestrzeni. Mimo tego specyfika pracy umożliwia jej wykonanie bez wychodzenia z domu czy biura, dosłownie w „bamboszach”. W ten sposób możemy poznać aktywność osoby w internecie, poglądy polityczne, zaangażowanie społeczne, zainteresowania kulturalne, wykształcenie, rodzaj lub miejce pracy, znajomych i przyjaciół, a nawet miejsce wakacyjnego wypoczynku, stan zdrowia, nastrój, plany czy marzenia. Wszystko legalnie i z nieświadomą pomocą Figuranta, którego dotyczy realizowana usługa.
Tego typu zlecenia stoją oczywiście w ciekawej opozycji do pracy w terenie. Tam bowiem aktywność detektywa determinowana zleceniem ma miejsce bez względu na porę roku, część dnia czy pogodę. Niedogodności takie jak upał, strugi deszczu czy mróz obniżają morale zespołu, ale paradoksalnie wpływają na wyższą satysfakcję po odniesieniu nie zawsze oczywistych sukcesów.
